16 2012-02-20 22:37:19

Poszłyśmy rano z Klarą do lekarza. Nic nowego nam nie powiedział. Gdy zaczął mówić o oklepywaniu, Klara wypaliła:
- Po pleckach już nie chcę! Cały czas mnie bijesz po pleckach!

skomentuj (2)

15 2012-02-19 17:55:22

Pojechaliśmy do sklepu wymienić uśmiechy z dwóch tygodni na nagrodę. Klara wybrała kasę i cały sprzęt do zabawy w sklep.
- Chciałabyś być panią sklepową?
- Tak! Albo panią, co sprząta!
-
Przecież ty nie lubisz sprzątać.
- Bo mi doblej miotły nie chcesz kupić!

skomentuj (4)

14 2012-02-17 17:55:20

Niedźwiadek:)


Teraz powinno działać.

skomentuj (2)

13 2012-02-16 22:48:00

Klara robiła z babcią Dusią oponki. Pojawiłam się w kuchni dopiero na degustacji.
- Takie dobre, bo Klara pomagała babci!
- Nooo, tylko babcia za dużo śmietany dała! Ciasto mi się do lączek lepiło! Mówię ci, ta nasza babcia niemożliwa jest!

***
- Gdzie jest mój tatuś?

- Robi coś w piwnicy.
- Miał mi budę zlobić! I co telas? - marudzi i powtarza, że chce budę*
Dzwonię do męża:
- Przyjdź, bo Klara płacze, że miałeś się z nią bawić.
- Nie przesadzaj! Wcale nie płaczę tylko mówię nolmalnym głosem!

* Buda -
"domek" z materaca i koca.

skomentuj (2)

12 2012-02-15 14:37:02

- Klara, a co zrobiłaś, że masz takie czerwone pod oczkiem?
- Aaaa, to jeszcze latem, jak pojechałam z babcią na morze, to mnie komal uglyzł. Bo komaly glyzą, wiesz?

skomentuj (5)

11 2012-02-14 17:23:34

Ubieram Klarę w przedszkolnej szatni.
- Głowa mnie boli.
- Głowa? - sprawdzam odruchowo, czy czoło niegorące.
- Głowa, głowa bo Ola tak głośno płakała i od tego płakania mnie boli!
- Dlaczego Ola płakała?
- Bo jest jeszcze mała i nie lozumie zasad. - Powiedziała duża i przestrzegająca zasad!

skomentuj (1)

10 2012-02-13 08:54:20

Jedziemy do przedszkola. Przez noc napadało śniegu, ulice nieodśnieżone, więc wlekę się i klnę w myślach na śnieg, zimę i pieszych, którzy pchają mi się pod koła.
- Mamo, czemu jedziemy tak baldzo powolutku?
- Bo na drodze jest dużo śniegu, jest ślisko i muszę uważać żeby nie zrobić wypadku.
- Kiedyś zrobiłaś wypadek i Anitka klew miała i płakała i ja płakalam i ty płakałaś!*
- Dlatego jedziemy powolutku...
- Ale możesz szybko, przecież jesteś supel-mamą!

*
Akurat wtedy, to nie ja zrobiłam wypadek, nawet nie prowadziłam. Wjechał w nas facet. Rozbita szyba rzeczywiście poraniła Anitę i było dużo krwi. Na szczęscie skończyło się na strachu. Spędziłam wtedy z Klarą dobę w szpitalu na obserwacji. Zaskakujące, że Klara to pamięta.

skomentuj (1)

Księga Gości